Zabójstwo Marka Stróżyka - agenta kontrwywiadu PRL i Służby Bezpieczeństwa

Kazimierz Turaliński

 

22 lipca 1989 roku zamordowany został poprzez upozorowanie samobójczego powieszenia Marek Stróżyk (pseudonim Broker) - wieloletni agent wojskowego kontrwywiadu PRL i Służby Bezpieczeństwa, odpowiadający za inwigilację zakładowej "Solidarności", a wcześniej za działalność wywiadowczą na terytorium Niemiec. W zakresie jego obowiązków znajdowało się pozyskiwanie informacji na temat tamtejszych obiektów wojskowych. W wyniku zmian ustrojowych zmianie uległy także priorytety funkcjonowania peerelowskich służb specjalnych. Rozpoczęto eliminację, a raczej "karano", znienawidzonych opozycjonistów oraz uciszano świadków i wspólników dawnych zbrodni. Wkrótce po historycznych wyborach na Sejm Kontraktowy doszło w Polsce do serii zabójstw osób nie tylko powiązanych z demokratyczną opozycją i kościołem katolickim, ale też prowadzących na rzecz Ojczyzny międzynarodową działalność szpiegowską.

Niektórzy ginęli od kul, innych topiono lub bito na śmierć pozorując obrażenia ciała właściwe dla wypadków. 22 lipca 1989 roku zgładzono matkę mecenasa Piesiewicza, prowadzącego z ramienia opozycji sprawę zabójstwa księdza Jerzego Popiełuszki. Aniela Piesiewicz została bestialsko zakatowana w sposób identyczny jak kapelan Solidarności. Sprawcy pozostali nieznani. Tego samego poranka odnaleziono ciało Marka Stróżyka - skrępowane i powieszone na dwóch kablach. W chwilę później, na krótko przed przybyciem karetki pogotowia, zwłoki leżały już odcięte na podłodze, a jeden z kabli zaginął. Lekarz pogotowia stwierdził plamy opadowe nie na dłoniach i nogach, lecz na pośladkach i lędźwiach, co wykluczało rzekome wielogodzinne wiszenie zwłok. Pomimo jednoznacznych dowodów wskazujących na udział osób trzecich w zdarzeniu sprawę zakwalifikowano jako samobójstwo. W tym celu jeden z milicjantów sfałszował nawet protokół przesłuchania kluczowego świadka, tak by zeznanie potwierdzało przyjętą z góry tezę. Nie przeprowadzono zaleconej przez lekarza pogotowia sądowo-lekarskiej sekcji zwłok, a wszelkie dowody (dokumentacja fotograficzna, drugi kabel, pętla wisielcza, protokoły) kolejno ginęły z komendy. Główny świadek zdarzenia był wielokrotnie zastraszany.

Śmierć Marka Stróżyka poprzedziło aresztowanie i prześladowanie ofiary przez oficerów służb specjalnych. Później, do prowadzenia śledztwa oddelegowano funkcjonariusza SB, z którym ten wielokrotnie się spotykał, najpewniej składając meldunki z działalności zakładowej "Solidarności". Wbrew obszernemu materiałowi dowodowemu i wykazaniu sfałszowania protokołu zeznań kluczowego świadka sprawa została zakwalifikowana jako samobójstwo, a w treści uzasadnienia kończącego śledztwo postanowienia przytaczano... cytaty ze sfałszowanego protokołu. Tropy wiodą do wysokich rangą wrocławskich funkcjonariuszy SB, a także łączą się z aktywnością peerelowskiego wywiadu na terenie Niemiec, Austrii, Belgii i USA.

 

Aktualne materiały mediów dot. sprawy zabójstwa Marka Stróżyka:

 

Poniżej zamieszczamy treść doniesienia do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego o podejrzeniu popełnienia przestępstwa co najmniej korupcji urzędników państwowych (funkcjonariuszy dawnej milicji i obecnej policji) tuszujących okoliczności zabójstwa agenta polskich służb wywiadowczych, a także o prawdopodobnym zaistnieniu przestępstwa infiltracji polskich służb specjalnych przez agentów państwa trzeciego lub grupę przestępczą odpowiedzialną za co najmniej jedną zbrodnię zabójstwa. Dekonspiracja działalności przestępczej funkcjonariuszy SB lub wojskowych służb specjalnych była najpewniej motywem popełnionej na Marku Stróżyku zbrodni.

Doniesienie do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w sprawie zabójstwa agenta kontrwywiadu Marka Stróżyka i podejrzenia infiltracji przez służby niemieckie polskich służb wywiadowczych (aby otworzyć w oddzielnym oknie poszczególne strony w dużym formacie proszę kliknąć na wybrany obraz lub link):

 

 

ABW bez podjęcia jakichkolwiek czynności sprawdzających odmówiło wyjaśnienia sprawy z powodu ograniczenia swych działań wyłącznie do tematów dotyczących... szpiegostwa i korupcji. Oczywiście uzasadnione podejrzenie tuszowania zabójstwa agenta wywiadu przez prokuratorów i oficerów wywiadu, działających być może na polecenie służb wrogiego państwa nie dotyczy ani korupcji, ani szpiegostwa. Zgodnie jednak z przepisami KPK w przypadku pozyskania informacji o popełnieniu przestępstwa Agencja była zobowiązana przekazać doniesienie dotyczące zabójstwa do właściwej tematycznie prokuratury, jednak z nieznanych przyczyn nawet tego obowiązku nie dopełniła.

 

Szkice powieszonego i odciętego ciała:

 

 

 

 


Poniżej systematycznie zamieszczane będą pozostałe dokumenty dowodzące zaistnienia tej zbrodni oraz obrazujące tło polityczne i historyczne zabójstwa.

Przedruk wszelkich opublikowanych materiałów związanych ze sprawą dozwolony pod warunkiem wskazania źródła oraz autora i zachowania kontekstu wypowiedzi. Szersze informacje uzyskać można pod adresem e-mail: poczta (at) turalinski.pl


 

Copyright © 2017 www.turalinski.pl. All rights reserved.