Blog

CZEGO NIE ROZUMIEJĄ SĘDZIOWIE i PROKURATORZY POMAGAJĄCY BANDYTOM...?

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Jedną z funkcji prawa karnego jest tzw. sprawiedliwościowa. Jej cel jest prosty - społeczeństwo i ofiara przestępstwa mają uznać, że orzeczona przez sąd kara jest sprawiedliwa i kończy sprawę, gdyż dalsze mszczenie się nie ma już sensu. Gdy wyroki są zbyt łagodne lub dochodzi wręcz do umorzenia postępowań bez ukarania bandyty, to cel ten nie zostaje spełniony, a wtedy "prywatny" odwet jest jedynie kwestią czasu. Tego wydają się nie rozumieć tacy sędziowie jak Magdalena Czaplińska, która faktycznie uniewinniła Dominika Wałęsę, wnuka Lecha Wałęsy, za zaplanowane i z premedytacją dokonane ciężkie pobicie do nieprzytomności młodej dziewczyny (krwiak mózgu, utrata przytomności, przewiezienie do szpitala, potem kilka miesięcy leczenia psychiatrycznego z powodu doznanej traumy). Takie odrażające przestępstwo uznała bowiem za czyn o... niskiej szkodliwości społecznej.

I skazała bandytę na symboliczną karę 20 godzin prac społecznych miesięcznie. Oczywiście gdyby to Panią Sędzię skopano po głowie do nieprzytomności, to wyrok byłby maksymalny a szkodliwość społeczna wręcz gigantyczna...

Ale mniejsza o nią - nikt się tą Sędzią nie przejmuje, bo to powszechna choroba polskiego wymiaru sprawiedliwości, który "pomaga", jest pełen "zrozumienia" dla przestępcy, robi co może by "nie niszczyć ludziom życia" wyrokiem. O ofiarach nikt nie myśli. Nikt nie myśli o tym, że bandyci to zaplanowali, przyjechali do czyjegoś świata i brutalnie go zniszczyli swoimi pięściami i butami. Prymitywizm i prostactwo zatriumfowało, a ktoś ma przez to złamane życie. Tu funkcja sprawiedliwościowa oczywiście nie zadziałała. A jaki będzie tego skutek?

Otóż, drodzy pobłażliwi sędziowie i prokuratorzy - nie taki jak tego oczekujecie. Tak, pomagacie niezliczonej rzeszy bandytów drwić z Temidy i z uczciwych ludzi. Ale to nie maraton tylko bieg krótkodystansowy. Bo kiedy sądy nie zaspokajają społecznej potrzeby sprawiedliwości, to społeczeństwo zaczyna radzić sobie z pominięciem sądów i organów ścigania. Mogę się założyć o dobrą wódkę, że za parę miesięcy albo jak ktoś jest cierpliwy to lat, taki faktycznie uniewinniony bandyta będzie sobie wracał spokojnie do domu. Będzie sam, spokojny, wyluzowany. I wtedy nagle poczuje metalową pałkę, która przetrąci mu kolano, twardy but łamiący nos, a potem serię uderzeń pięściami miażdżącymi szczękę, żebra i narządy wewnętrzne. Może sprawca lub sprawcy nie będą finezyjni i użyją noża? Gorsza opcja to odwet, który uderza nie w ciało przestępcy tylko w jego serce. Wtedy, aby "wyjaśnić" mu jak boli krzywda najbliższych, identyczna spotyka jego dziecko, małżonka lub siostrę. Od takiej kary "tolerancyjna" sędzia ani "troskliwy" prokurator nie ochronią. Więzienie ma bowiem także chronić bandytę przed wendettą i linczem. Pobyt w nim wystarczyć ma na ostudzenie gniewu. Gdy tego etapu zabraknie, gniew narasta i zawsze kończy się tak samo.

Nie ma znaczenia kim była ofiara - czy miała rosłych braci, kuzynów lub przyjaciół, czy też jest biedną sierotką zarabiającą minimalną pensję na kasie. Każdy ma kogoś, komu zależy. Ciężkie pobicie posyłające na wózek inwalidzki lub dożywotnio szpecące można zlecić dzisiaj już za kilkaset zł. Osoba dobrze żyjąca z lokalnym światem przestępczym nie zapłaci ani złotówki - takie rzeczy załatwia się wtedy w ramach koleżeńskiej przysługi. Warto o tym przypomnieć ludziom, którym wydaje się, że stoją ponad prawem. Tak, stoją - ponad tym w todze. Ale togi się zdejmuje wychodząc z sali sądowej, po ulicach nie chodzi się w towarzystwie sędziego i prokuratora, a kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie. Więzienie to dzisiaj turnus wakacyjny, który ma przede wszystkim ochronić bandytę przed zemstą społeczeństwa i bliskich ofiary. Dlatego na miejscu żadnego cwaniaka-kryminalisty nie cieszyłbym się z wyroku będącego karykaturą sprawiedliwości. Od tego bowiem momentu to jest już tylko kwestia czasu, kiedy wyrok wymierzą ulica i twarde pięści. A ten bywa o wiele surowszy i zostawia ślady na dłużej. Zwykle na całe życie.


Kazimierz Turaliński

27 sierpnia 2018 r.

 

Komentarze Kazimierza Turalińskiego

Komentarze do aktualnych wydarzeń politycznych, głośnych lub przemilczanych przestępstw oraz zmian w prawie i gospodarce. Zabarwione światopoglądowo ale niezwiązane trwale z żadną partią polityczną, nielojalne nikomu ani niczemu za wyjątkiem sumienia.

Wydawnictwo Artefakt.edu.pl

Kontakt w sprawie wydawnictw książkowych:

  Wydawnictwo prawno-ekonomiczne
  ARTEFAKT.edu.pl sp. z o.o.

adres e-mail: biuro@artefakt.edu.pl

tel. kom. 537-271-291
tel.(22) 270-10-75
fax (22) 257-82-32

adres korespondencyjny:
Al. Jerozolimskie 85 lok. 21
02-001 Warszawa

Kancelaria TALIONIS

Kontakt w sprawie usług prawno-ekonomicznych:

  Kancelaria
  TALIONIS

adres e-mail: biuro@kancelariatalionis.pl

tel. (32) 431 07 43
fax (32) 431 07 47

adres biura:
ul. Jana Kochanowskiego 18/9
40-035 Katowice

adres korespondencyjny i rejestrowy:
ul. Św. Jana 11/4
40-012 Katowice

Słowo do klientów

Podobno zawsze wybierać trzeba mniejsze zło, a większe… zachowywać na czarną godzinę. Ja uważam, że z każdej sytuacji jest dobre wyjście, sęk tylko w tym, by szukając do niego drogi nie zabłądzić jeszcze bardziej. Jeśli masz kłopot i nie znajdziesz jego rozwiązania w moich publikacjach – napisz. Spróbuję Ci pomóc w jego rozwiązaniu lub zminimalizuję jego skutki. Wraz z moimi współpracownikami - głównie byłymi funkcjonariuszami służb państwowych - zapewnić mogę profesjonalną obsługę problemów z zakresu bezpieczeństwa biznesu, nie wykluczając spraw związanych z przestępczością zorganizowaną lub międzynarodową, czy wykrywaniem sprawców poważnych zbrodni - w tym zabójstw.

Kazimierz Turaliński

Więcej na poruszone tematy przeczytać możesz w książkach autorstwa Kazimierza Turalińskiego:

 

x