Blog

Konserwatysta w dzisiejszej Polsce, czyli o co mam żal do PiS-u, o Janie Pawle II i karze śmierci

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Ja nie zmieniłem moich poglądów politycznych – to Kaczyński i Ziobro zmienili swoje. Wielu Polaków źle rozumie na czym polega patriotyzm. Uważają oni, że wiąże się on ze ślepym popieraniem tej partii, która najgłośniej o swoim (rzekomym) patriotyzmie krzyczy. Tymczasem prawdziwy patriotyzm to surowa ocena KAŻDEJ partii i w każdej sytuacji interpretacja decyzji politycznych przez pryzmat interesu kraju i obywateli, a nie swój własny. Dlatego żołnierze AK ginęli w często desperackiej walce za Ojczyznę, zamiast egoistycznie zostać szmalcownikami - z pełnymi kieszeniami i brzuchami. Dziś wielu "Prawdziwych Polaków" o tym szczególe zapomniało.

Patriotyzm to nie jedna doktryna polityczna ani wódz, który „jest państwem”. Tak patriotyzm rozumieją wyłącznie fanatycy (oddani sprawie naziści, bolszewicy, generałowie Kima z Korei Północnej, fundamentaliści islamscy itp.), gotowi poświęcić wszelkie wartości i zdrowy rozsądek za wprowadzanie w życie abstrakcyjnej ideologii. Ja fanatykiem nie jestem, zło jest dla mnie złem bez względu na to, za jakimi symbolami się kryje i jakiemu (wyimaginowanemu) przyszłemu dobru ma służyć.

Konserwatyzm to etyka, próba znalezienia w miarę przyzwoitego wyjścia z nawet najgorszej sytuacji i wprost wynikająca z tego obrona tradycyjnych wartości, co w przypadku Polski dotyczy również wartości katolickich i patriotycznych. Świństwa są jednak o wiele łatwiejsze, gwarantują wygodne życie i zachowanie stołka bez względu na to, kto stoi piętro wyżej. Świństwami łatwiej pokonać przeciwnika politycznego niż pobić go intelektem w publicznej (uczciwej!) debacie czy wykazując praktyczną wyższość ekonomiczną swoich działań nad cudzymi. Zamiast intelektualnej dyskusji nad tym, jak uczynić świat lepszym, łatwiej zarzucić przeciwnikowi agenturalną przeszłość, pomówić o absurdalne przestępstwa czy nazwać zdrajcą Polski. Bo jak niby udowodnić, że się czegoś nie zrobiło? Udowodnij mi drogi czytelniku, że nie byłeś dziś np. w toalecie. Masz tam kamerę, świadka pilnującego 24 godziny na dobę Twojej miski klozetowej, albo prowadzisz ewidencję papieru toaletowego? Pewnie nie – a więc „mam Cię!” ;) Kiepsko, prawda? I po co się starać, jak można w ten łatwy sposób? Połowa mojego światopoglądu to konserwatyzm dotyczący spraw społecznych. Z tymi metodami jako konserwatysta absolutnie się nie zgadzam.

To co wydarzyło się w Polsce od 2016 r. nie ma nic wspólnego z konserwatywnym światopoglądem, który w powiązaniu z katolicyzmem wymusza przede wszystkim uczciwość, rzetelną pracę, szacunek do innych, brak oskarżania bliźnich fałszywymi świadectwami i brak trwonienia cudzego dorobku. W tych wszystkich kategoriach tzw. prawica zawiodła. PiS, Solidarna Polska i stronnictwo Gowina nie mają dziś z tymi wartościami nic wspólnego. Tuszowane są poważne przestępstwa, nawet zabójstwa. Aparat państwowy fałszuje dowody przeciwko ludziom niewygodnym władzy, z organów ścigania zrobiono aparat politycznego ucisku szukający „haków” - jak za komuny. Dochodzi do korupcji, zastraszeń, nadużywania władzy. Kryta jest pedofilia i przemoc wobec dzieci (nie mam na myśli tylko Kościoła). Zamiast na poważnie ścigać mafię reprywatyzacyjną ściga się ujawniającego przestępstwa Śpiewaka. Aby złapać jednego oszusta podatkowego utrudnia się pracę i niszczy dorobek życia tysięcy uczciwych przedsiębiorców. Wypracowane latami ciężkiej pracy zdolności kredytowe Polski są dziś marnotrawione na zakupy zbędne (np. sponsorowanie amerykańskiej armii czyniące Polskę celem nr 1 ewentualnego rosyjskiego kontrataku za dowolną globalną awanturę) czy na zasiłki dla elektoratu niewnoszącego zbyt wiele do rozwoju PKB Polski.

Wybaczcie, 500+ jako program socjalny wspierający biedniejszych popieram, ale nie zgadzam się aby płacone z moich podatków zasiłki były traktowane przez „dobrego wujka Kaczyńskiego” jako jego „dar dla ludu”, niczym propagandowe rozdawanie dzieciom cukierków przez towarzysza Stalina. Nie, to nie jest zasługa PiS-u tylko ciężko pracujących przedsiębiorców i ich pracowników, którzy przez ostatnie 30-lat każdego dnia pracowali budując polskie PKB, które dziś nie jest inwestowane, lecz w dużej mierze marnotrawione. Każdego miesiąca nasz dług publiczny zwiększa się o ponad 3 miliardy zł. Co to wszystko ma wspólnego z konserwatyzmem? Nic, to socjalizm i rewanżyzm, zmieszany z niebezpieczną dziś żądzą legalizacji zabijania przeciwników politycznych i ludzi „gorszego sortu” pod (stricte białoruskim) pozorem zwalczania przestępczości.

Podobnie nie ma nic wspólnego z konserwatyzmem wrogość do mniejszości seksualnych – niemożliwa do pogodzenia z chrześcijańską zasadą miłosierdzia. Jestem przeciwnikiem parad równości z przyczyn estetycznych. Mężczyźni w sukienkach mnie nie kręcą, ale podobnie byłbym zbulwersowany „reklamowym” przemarszem atrakcyjnych kobiet-prostytutek ubranych w same pończochy – po prostu pewne rzeczy przystoją tylko w sypialni a nie w przestrzeni publicznej. Niestety obecna władza jest im przeciwna wyłącznie z powodu nienawiści do odmienności – a nie tędy droga. Na to się nie zgadzam.

Wracając do polityki zasiłków – jak długo jest to polityka państwa, a nie konkretnej partii politycznej, tak długo jest to działanie lojalne wobec ogółu i pożądane. Nikt nie ma pretensji do Szwecji za rozbudowany socjal, jest on w pełni popierany jako element skandynawskiej kultury. Inaczej wygląda sytuacja, gdy dominować zaczyna narracja redystrybucji uzależnionej od jednego „darczyńcy”, tu: Jarosława Kaczyńskiego, który z 500+ uczynił swoją broń przeciwko całej opozycji (tak jak w 2006 r. zrobił z becikowym). Nie słyszałem nigdy, by ktoś przed szwedzkimi wyborami ogłosił, że cała polityka socjalna państwa zależy tylko od niego i jedynie jego zwycięstwo umożliwi dalsze wypłacanie zasiłków. Brzmi absurdalnie, prawda? Tak jakby to on osobiście z własnej kieszeni je wypłacał z pominięciem racjonalności ekonomicznej takiego działania i realnych zdolności płatniczych państwa. Tymczasem w Polsce Kaczyński mówi wprost: od ponownego wybrania PiS-u zależy utrzymanie programu 500+. Co to oznacza? Według mnie kupowanie publicznymi pieniędzmi głosów jednej grupy społecznej, wypełniające wręcz znamiona... przestępstwa:

Art. 250a. § 1. Kto, będąc uprawniony do głosowania, przyjmuje korzyść majątkową lub osobistą albo takiej korzyści żąda za głosowanie w określony sposób, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

§ 2. Tej samej karze podlega, kto udziela korzyści majątkowej lub osobistej osobie uprawnionej do głosowania, aby skłonić ją do głosowania w określony sposób lub za głosowanie w określony sposób.

Czy mam rację? ;-) Osądźcie sami, czy zachodzi różnica między wręczaniem pijakowi banknotu w zamian za zdjęcie karty wyborczej z zakreślonym konkretnym nazwiskiem, a nawoływaniem do tłumu, że wypłaci ludziom pieniądze (6 tys. zł rocznie na jedną głowę) jeśli tylko na niego zagłosują. Różnicą jest tylko skala. W czasie wyborów powinno się dyskutować o konkretnych problemach i ich rozwiązaniach, a nie precyzyjnie określonych kwotach, jakie wypłaci się określonym wyborcom pod warunkiem że na niego zagłosują.

W parze z nadużywaniem władzy i redystrybuowaniem podatków maszeruje żołnierskim krokiem ciągłe manifestowanie wspomnianego już poparcia dla kary śmierci. Popierać ma ją katolik Kaczyński, a przy każdej okazji jej zbawienne działania głosi Zbigniew Ziobro (czym udowadnia, że o kryminologii nie ma najmniejszego pojęcia). Nie można pogodzić takiego zachowania z konserwatyzmem w znaczeniu katolickim, a jedynie z muzułmańskim, w którym ludzkie życie nie znaczy nic, a ukamienowanie to remedium na każdą społeczną bolączkę – od homoseksualizmu po niewierność małżeńską lub wyparcie się Allaha. Nie ja będę się jednak pojedynkował z nad-szeryfem na idee, niech dyskusję zamknie cytat z kogoś mądrzejszego, z Jana Pawła II. Przytoczę fragment jego encykliki EVANGELIUM VITAE:

Ale Bóg nie może pozwolić, aby zbrodnia pozostała bezkarna: krew zabitego woła do Niego z ziemi, na której została przelana i domaga się, aby wymierzył sprawiedliwość (por. Rdz 37, 26; Iz 26, 21; Ez 24, 7-8). Z tego tekstu Kościół zaczerpnął określenie „grzechy wołające o pomstę do nieba” i włączył do tej kategorii przede wszystkim dobrowolne zabójstwo człowieka. Dla Żydów, podobnie jak dla wielu innych narodów w starożytności, krew jest nośnikiem życia, więcej — „krew jest życiem” (por. Pwt 12, 23), życie zaś, zwłaszcza ludzkie, należy wyłącznie do Boga: kto podnosi rękę na życie człowieka, podnosi niejako rękę na samego Boga.

Kain zostaje przeklęty przez Boga, ale również przez ziemię, która odmówi mu swoich plonów (por. Rdz 4, 11-12). Zostaje też ukarany: będzie mieszkał na stepie i na pustyni. Zabójcza przemoc całkowicie odmienia środowisko życia człowieka. Ziemia, która „w ogrodzie Eden” (Rdz 2, 15) była krainą obfitości, życzliwych relacji między ludźmi i przyjaźni z Bogiem, staje się „krajem Nod” (por. Rdz 4, 16) — miejscem „nędzy”, samotności i oddalenia od Boga. Kain będzie „tułaczem i zbiegiem na ziemi” (Rdz 4, 14): niepewność i niestałość losu staną się jego udziałem na zawsze.

Bóg jednak, który zawsze jest miłosierny, nawet wtedy, gdy karze, „dał (...) znamię Kainowi, aby go nie zabił, ktokolwiek go spotka” (Rdz 4, 15): daje mu więc znak rozpoznawczy, który nie ma go skazać na potępienie przez ludzi, ale osłaniać i bronić przed tymi, którzy chcieliby go zabić, choćby po to, by pomścić śmierć Abla. Nawet zabójca nie traci swej osobowej godności i Bóg sam czyni się jej gwarantem. Właśnie tutaj objawia się paradoksalna tajemnica miłosiernej sprawiedliwości Boga, o której pisze św. Ambroży: „Skoro zostało popełnione bratobójstwo, czyli największa ze zbrodni, w momencie gdy wszedł na świat grzech, natychmiast też musiało zostać ustanowione prawo Bożego miłosierdzia; gdyby bowiem kara spadła bezpośrednio na winnego, ludzie nie okazywaliby umiaru ani łagodności w karaniu, ale natychmiast wymierzaliby karę winowajcom. (...) Bóg odrzucił Kaina sprzed swojego oblicza, a gdy wyrzekli się go także rodzice, nakazał mu żyć jakby na wygnaniu, w osamotnieniu, ponieważ zwierzęca dzikość wyparła zeń ludzką łagodność. Jednakże Bóg nie zamierza ukarać zabójcy zabójstwem, gdyż chce nawrócenia grzesznika bardziej niż jego śmierci”.

Powyższym naukom jednoznacznie sprzeciwia się za zgodą i poparciem Jarosława Kaczyńskiego Zbigniew Ziobro – ulubieniec Ojca Rydzyka, a przecież osoba nawołująca do łamania praw boskich nie może być uważana za katolika. Najnowszą nowelizacją Kodeksu karnego posłowie PiS-u i Solidarnej Polski wykreślili z niego zapis o wychowawczym charakterze kary ograniczając filozoficzny cel kar kryminalnych do zemsty – oczekiwane przez Boga i zawarte w Biblii nawrócenie grzesznika (resocjalizacja) zostało więc zupełnie podeptane przez rzekomych katolików. To jest skrajnie ANTY-KATOLICKA nowelizacja Kodeksu karnego!

Natomiast zapędy komunistyczne do wykorzystywania władzy do prywatnych korzyści i niszczenia przeciwników a zarazem tolerowanie przestępstw, których zwalczania zobowiązał się Zbigniew Ziobro przyjmując tekę ministra sprawiedliwości, wykluczają go z kręgu nawet ateistycznych konserwatystów. Podobnie nie może się uważać za konserwatystę ani patriotę nikt, kto takie praktyki na szkodę współobywateli i państwa toleruje albo co gorsza popiera. Narodowi socjaliści (naziści, hitlerowcy) sami nie byli konserwatystami, choć ci ich poparli jako mniejsze względem komunistów zło. Wielu z nich szybko tego pożałowało. Ja też żałuję, że gdy posłowie PiS-u prosili mnie o pomoc, ja im tej pomocy udzieliłem.

O co mam żal do PiS-u, Solidarnej Polski i ich działaczy?

- o to, że polscy obywatele uzyskują azyle polityczne na Zachodzie, co oznacza dla Polski wstyd i hańbę powrotu moralnego, prawnego i politycznego do standardów bandyckiego Stanu Wojennego,

- o to, że posłowie prawicy zlecili napaść na moją osobę za przedstawienie (wynikającej z ekspertyzy obszernych akt i obiektywnego materiału dowodowego) opinii o niewinności Donalda Tuska, a śledztwo w sprawie, wbrew czterokrotnemu przyznaniu się sprawców do winy, odwrócił przeciwko mnie prokurator od 20 lat zaprzyjaźniony z posłem-zleceniodawcą rozboju i ze Zbigniewem Ziobrą, co przypomina metody SB i zabójstwo ks. Jerzego Popiełuszki,

- o to, że zdobył władzę grzmiąc o zamachu w Smoleńsku, a dziś Kaczyński robi miliardowe interesy z odpowiedzialnym za ostatni remont Tupolewa Olegiem Deripaską (zaufanym przyjacielem i sponsorem kampanii wyborczych Putina), co oznacza że traktuje swoich wyborców jak „ciemny lud”,

- o to, że krytykowane przeze mnie przez lata rządy Platformy Obywatelskiej muszę dziś uważać za mniejsze zło i lepsze rozwiązanie dla Polski (nie mylić z ideałem – oj nie, do tego PO jest bardzo daleko),

- o to, że zapowiadali zwalczanie korupcji i przestępczości ekonomicznej, a dziś prokuratorzy Ziobry wnoszą apelacje na korzyść przestępców i ludzi niegodnych a inny lider partyjny korzystając z otrzymanych ode mnie dowodów przestępstw zbiera łapówki od przedsiębiorstw budowlanych, choć wcześniej ze wszystkich sił je zwalczał,

- o to, że zaufany sędzia Ziobry odpowiada za skazanie niewinnego Arkadiusza Kraski w sfingowanym procesie mającym chronić prawdziwych mafijnych egzekutorów, a kilka dni temu podległy służbowo Ziobrze prokurator swoim pismem najpewniej zagwarantował im pełny brak odpowiedzialności karnej za zbrodnię podwójnego zabójstwa,

- o to, że muszę kibicować dobremu wynikowi PSL, gdyż tylko sukces na wsi tej zawsze krytykowanej przeze mnie partii może odsunąć PiS od władzy,

- o to, że w Polsce łamane są prawa człowieka w celu promowania rzekomej skuteczności organów ścigania skupionych nie na policyjnej robocie, tylko na PR rządu,

- o to że z bólem serca muszę uznawać Krzysztofa Brejzę za „tego dobrego” w jego sporach z Małgorzatą Wassermann,

- o to, że dla bezpieczeństwa moich uczciwych klientów przed nieuczciwym państwem byłem zmuszony wyeksportować wiele polskich przedsiębiorstw za granicę, gdzie dziś płacą podatki,

- o to, że zamiast odbierać wysokie emerytury zbrodniarzom komunistycznym skupiono się na słabszych ofiarach – bohaterskich oficerach zwalczających pospolitych bandytów w PRL-u i na najlepszych szpiegach przed którymi czoła chylili w ostatnich latach nawet Amerykanie,

- o to, że okłamali ludzi, iż są opcją konserwatywną i katolicką...

- o to, że postępującą radykalizacją, propagandą i socjotechniką zamienili bogobojnych Polaków w ludzi pełnych pychy i pogardy do bliźnich,

- o to, że... mógłbym tutaj wymienić jeszcze kilkaset innych powodów.

Nie ten jest patriotą, który bez względu na wszystko głosuje na PiS, tylko ten, kto potrafi powiedzieć: odrzucę zasiłek i prywatny interes dla dobra państwa, publicznej moralności i uczciwości. Nie słyszałem o nikim, kto tak by zrobił. A nie, przepraszam – ja tak zrobiłem rezygnując z ćwierci miliona zł wynagrodzenia honorowo trzaskając drzwiami, za co „bogobojni” posłowie prawicy nasłali na mnie kryminalistów. Ale ja się nie liczę, ja jestem ruskim trollem, niemieckim agentem, a w dodatku pracuję pewnie dla wywiadu Zimbabwe na szkodę najjaśniej nam panujących. Tylko szkoda, że nikt do tej pory w moich wszystkich słowach nie zdołał udowodnić mi ani jednego kłamstwa, choć wszystko co piszę jest bardzo proste do zweryfikowania. Nawet Komisja Śledcza musiała w końcu po trzech latach uznać moje stanowisko, że działanie Amber Gold umożliwili funkcjonariusze ABW, z którymi Donald Tusk nie miał nic wspólnego.

A żeby nie było za słodko dla opozycji – w następnym wpisie to jej się oberwie, bo cały dzisiejszy bałagan z tzw. prawicą to jej wina.

 

Kazimierz Turaliński

8 lipca 2019 r.

 

Komentarze Kazimierza Turalińskiego

Komentarze do aktualnych wydarzeń politycznych, głośnych lub przemilczanych przestępstw oraz zmian w prawie i gospodarce. Zabarwione światopoglądowo ale niezwiązane trwale z żadną partią polityczną, nielojalne nikomu ani niczemu za wyjątkiem sumienia.

Wydawnictwo Artefakt.edu.pl

Kontakt w sprawie wydawnictw książkowych:

  Wydawnictwo prawno-ekonomiczne
  ARTEFAKT.edu.pl sp. z o.o.

adres e-mail: biuro@artefakt.edu.pl

tel. kom. 537-271-291
tel.(22) 270-10-75
fax (22) 257-82-32

adres korespondencyjny:
Al. Jerozolimskie 85 lok. 21
02-001 Warszawa

Kancelaria TALIONIS

Kontakt w sprawie usług prawno-ekonomicznych:

  Kancelaria
  TALIONIS

adres e-mail: biuro@kancelariatalionis.pl

tel. (32) 431 07 43
fax (32) 431 07 47

adres biura:
ul. Sądowa 7
41-605 Świętochłowice

adres korespondencyjny i rejestrowy:
ul. Św. Jana 11/4
40-012 Katowice

Słowo do klientów

Podobno zawsze wybierać trzeba mniejsze zło, a większe… zachowywać na czarną godzinę. Ja uważam, że z każdej sytuacji jest dobre wyjście, sęk tylko w tym, by szukając do niego drogi nie zabłądzić jeszcze bardziej. Jeśli masz kłopot i nie znajdziesz jego rozwiązania w moich publikacjach – napisz. Spróbuję Ci pomóc w jego rozwiązaniu lub zminimalizuję jego skutki. Wraz z moimi współpracownikami - głównie byłymi funkcjonariuszami służb państwowych - zapewnić mogę profesjonalną obsługę problemów z zakresu bezpieczeństwa biznesu, nie wykluczając spraw związanych z przestępczością zorganizowaną lub międzynarodową, czy wykrywaniem sprawców poważnych zbrodni - w tym zabójstw.

Kazimierz Turaliński

 




Więcej na poruszone tematy przeczytać możesz w książkach autorstwa Kazimierza Turalińskiego dostępnych w Wydawnictwie Prawno-Ekonomicznym Artefakt.edu.pl:

 

x