Blog

Kto pragnie śmierci?

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Dlaczego ludzi tak fascynuje inwazja żywych trupów, atak kosmitów, zabójczy wirus, seryjny morderca w białej masce, czarna magia czy dowolna inna apokalipsa odgrywana w skali lokalnej lub globalnej? Ponieważ trudno im żyć na co dzień na tym padole łez utkanym z pieniędzy i ludzkiej dwulicowości oraz niemożliwych do zrozumienia przez zdrowego psychicznie człowieka reguł przetrwania. Patrząc z perspektywy powszedniego kieratu i powszechnej pogardy, nie trudno dojść do wniosku, że postapokaliptyczny koszmar, w którym nie istnieją więzi społeczne, kredyty hipoteczne, służba zdrowia, metro, podatki, parlament, serwisy informacyjne, kryzysy dyplomatyczne, parkometry, marsze prawicy i lesbijek, cisza nocna, przepisy ruchu drogowego ani nawet prawo własności czy prawo do życia, to wypatrywane z tęsknotą wyzwolenie. I tak upragniony przez wielu... spokój.

 

Spójrzmy na otaczający nas w tym momencie świat. Na wzajemną nienawiść rodaków podzielonych przez dwie, świetnie się przy tym bawiące i gromadzące fortuny, partie polityczne. Na bezczelnych przechodniów pozbawionych kultury i plujących na tych, którzy posiadają mniej od nich. Na bezkarność bandytów. Na sądy skazujące uczciwych ludzi za głośne mówienie o złu niszczącym nasze społeczeństwo. Na wyzysk banków dekadami zabierających rodzinom połowę ich zarobków na spłatę kredytu hipotecznego udzielonego w nieistniejących pieniądzach (dla niewtajemniczonych praca domowa – wygooglować „bankowa kreacja pieniądza”). Na pracę od rana do wieczora i zatracenie przez nią sensu życia oraz posiadania bliskich. Na wyzysk developerów sprzedających mieszkania wybudowane za 2,5 tys. zł m2 w cenie 9 tys. zł za m2.

 

Na wyzysk kamieniczników eksmitujących biednych ludzi. Na wyzyskiwanie rolników zmuszonych do sprzedaży najpotrzebniejszego na świecie towaru w głodowej cenie kilku groszy za kilogram. Na krzywdę dzieci katowanych przez rodziców i zdegenerowanych rówieśników. Na zakłamanych ludzi wychodzących z kościołów i szybkim krokiem wracających do swoich grzechów, a zarazem oceniających innych przez swój pryzmat chwilowego rozgrzeszenia. Na rządy tyranów. Na pogardę dla bezdomnych, chorych i starych. Na zbrodnie bez kary... Każdy mógłby do tej litanii dopisać co najmniej kilkadziesiąt dalszych punktów o tym, co go boli najbardziej, gdy idzie dziś tą wspaniałą ulicą i przygląda się pięknemu światu...

 

Raj na ziemi? Widocznie nie dla każdego. O ile prościej żyłoby się nam w krainie, w której jedynym zagrożeniem jest mięsożerny, rozkładający się żywy trup, z którym wszelkie problemy rozwiązać możemy posyłając mu z naszego starego, wysłużonego Colta, prosto w czerep ołowianą kulkę cal. 44. Wyobraźmy sobie – taki prosty sposób, by rozwiązać wszystkie doraźne problemy... Jeden krótki ruch palcem i całe zło znika... Niesamowite, prawda? Nawet porażka staje się zwycięstwem, bo zamiana w bezmózgie zombie zdejmuje z nas przecież wszelką odpowiedzialność za własne czyny i pozwala wreszcie bezrefleksyjnie popłynąć z prądem... Identycznie jak kilka głębszych.

 

Dlatego na przełomie października i listopada tak wielu młodych i starych pragnie choć na chwilkę udać przed samym sobą, że to wszystko już się skończyło, że utrapienia codzienności to tylko niewyraźne wspomnienia świata, którego już nie ma, a oni sami zamiast walczyć o codzienną pietruszkę w Biedronce mogą zająć się czymś o wiele prostszym i mniej stresującym – walką o przeżycie w miejscu bez reguł i bez innych, jakże znienawidzonych, ludzi. Że wreszcie nic nie muszą, a wszystko mogą. Że są panami swojego życia tak naprawdę, a nie tylko na niby, jak zdarza im się to między piątkowym wieczorem a poniedziałkowym porankiem.

 

Zła wiadomość – apokalipsy nie będzie... Jutro znów wstanie dzień a my nadal będziemy musieli iść przed siebie z ciężkim plecakiem wypełnionym po brzegi konsekwencjami wszystkich naszych dotychczasowych decyzji...

 

Kazimierz Turaliński

 

30 października 2018 r.


Komentarze Kazimierza Turalińskiego

Komentarze do aktualnych wydarzeń politycznych, głośnych lub przemilczanych przestępstw oraz zmian w prawie i gospodarce. Zabarwione światopoglądowo ale niezwiązane trwale z żadną partią polityczną, nielojalne nikomu ani niczemu za wyjątkiem sumienia.

Wydawnictwo Artefakt.edu.pl

Kontakt w sprawie wydawnictw książkowych:

  Wydawnictwo prawno-ekonomiczne
  ARTEFAKT.edu.pl sp. z o.o.

adres e-mail: biuro@artefakt.edu.pl

tel. kom. 537-271-291
tel.(22) 270-10-75
fax (22) 257-82-32

adres korespondencyjny:
Al. Jerozolimskie 85 lok. 21
02-001 Warszawa

Kancelaria TALIONIS

Kontakt w sprawie usług prawno-ekonomicznych:

  Kancelaria
  TALIONIS

adres e-mail: biuro@kancelariatalionis.pl

tel. (32) 431 07 43
fax (32) 431 07 47

adres biura:
ul. Jana Kochanowskiego 18/9
40-035 Katowice

adres korespondencyjny i rejestrowy:
ul. Św. Jana 11/4
40-012 Katowice

Słowo do klientów

Podobno zawsze wybierać trzeba mniejsze zło, a większe… zachowywać na czarną godzinę. Ja uważam, że z każdej sytuacji jest dobre wyjście, sęk tylko w tym, by szukając do niego drogi nie zabłądzić jeszcze bardziej. Jeśli masz kłopot i nie znajdziesz jego rozwiązania w moich publikacjach – napisz. Spróbuję Ci pomóc w jego rozwiązaniu lub zminimalizuję jego skutki. Wraz z moimi współpracownikami - głównie byłymi funkcjonariuszami służb państwowych - zapewnić mogę profesjonalną obsługę problemów z zakresu bezpieczeństwa biznesu, nie wykluczając spraw związanych z przestępczością zorganizowaną lub międzynarodową, czy wykrywaniem sprawców poważnych zbrodni - w tym zabójstw.

Kazimierz Turaliński

Więcej na poruszone tematy przeczytać możesz w książkach autorstwa Kazimierza Turalińskiego:

 

x