Blog

Kibole D. Tuska tropią ruskich agentów (wpis z jabłkiem w tle)

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Najwyżej cenię sobie rozmowy o polityce z osobami, które nawet jeśli popierają danego lidera czy partię, to potrafią przyznać, że nie jest on zbawicielem mającym zastąpić tego zesłanego 2014 lat temu do Betlejem, a zwyczajnym, czyli także omylnym, człowiekiem. Sęk w tym, że ludzi takich jest coraz mniej, czego skutkiem jest wciąż zmniejszająca się lista moich znajomych, w tym kolegów-politologów i dziennikarzy, z którymi mogę rozmawiać bez gryzienia się w język…

Oślepiającym słońcem w zenicie okazały się Ukraina, krucjata jabłkowa i ostrzenie czołgów na pewną dwukrotnie już zdobytą stolicę. Rząd Donalda Tuska, z rzecznika ochotniczego towarzystwa krzewienia przyjaźni polsko-radziec… przepraszam, polsko-rosyjskiej, stał się w ciągu kilku dni twardą, antysowiecką opozycją i liderem kręgu cywilizacji zachodu w ataku na dopiero co zdemaskowany zbrodniczy reżim z dzikiego wschodu… Świat stanął na głowie. Okazało się, że Rosjanie bezkarnie potrafią strącić pełen cywilów samolot i ich wina jest tutaj niewątpliwa, są zdolni do zabójstw politycznych i knują przeciwko swym sąsiadom, a nawet bezkarnie rozjeżdżają gąsienicami czołgów suwerenność wolnych państw. Tak, to aktualne stanowisko Platformy Obywatelskiej, w dodatku w ekspresowym tempie wpojone jej żelaznemu elektoratowi z siłą porównywalną do wielomiesięcznego prania mózgu połączonego z regularnym przytapianiem w wannie wypełnionej bryłami lodu i wodą. Co ambitniejsi wyborcy tej partii na zawołanie gryzą, kopią i tropią agentów Moskwy, pośród których zdemaskowali i mnie ;) Gwoździem do trumny logiki była wypowiedź Lecha Wałęsy, w której były prezydent stwierdza, że przekazane przez Rosję czarne skrzynki malezyjskiego Boeinga są nic nie warte, gdyż rosyjscy specjaliści mogli w te dwa dni bez trudu je sfałszować…

Kto czytał 1984 Orwella, a zakładam, że niemal każdy, ten wie, jak działa mechanizm. W ciągu jednego dnia zmieniamy sojusze, zrywamy afisze i fałszujemy archiwalne wydania gazet, by „ciemny lud” uwierzył, że „naszym wielkim przyjacielem od zawsze był…”. A jakiekolwiek krytykowanie aktualnej wersji historii to niemalże gwałt na niewinności „pierwszego”, dokonany przez niegodnego poddanego. Tylko po co to? Nie można po prostu przyznać, że się pomyliliśmy? Nie jest dyshonorem przepraszać, gdy się zawiniło, ani przyznać się do pomyłki lub niewiedzy, gdy lukę tą już zdołaliśmy zapełnić i wróciliśmy na dobrą drogę. Ale prędzej VAT wróci do 22% stawki, niż Sikorski, Tusk, czy (dzisiaj chwilowo poza burtą) Palikot przyznają, że „mały, zakompleksiony człowiek”, zapewne zmożony „małpkami” zmieszanymi z faszystowską indoktrynacją ze strony brata-bliźniaka, miał rację, a jego wyprawa do Gruzji (zbojkotowana przez liderów prorosyjskiej wówczas Platformy) była najważniejszą i najodważniejszą inicjatywą polskiego polityka w ostatnim ćwierćwieczu. Wtedy był jeszcze czas na montowanie "małej ententy", piętnowanie na arenie międzynarodowej polityki Kremla i wzmacnianie wojska polskiego. Ale polski rząd te kilka lat poświęcił na ośmieszanie antyrosyjskich głosów i bynajmniej nie rozbudował też naszych sił zbrojnych. A teraz jest już na to wszystko ewidentnie za późno. Świat przeżarty kryzysem gospodarczym nie będzie umierał za Gdańsk ani Przemyśl, a USA zależy tylko na powodzie do zamrożenia relacji z Chinami, do czego Obama twórczo wykorzystuje ukraiński kocioł. Ale geopolityka jest przecież zupełnie nieważna, teraz liczy się tylko rzeźbienie wizerunku mężów stanu.

Uwierzyliśmy, że polityk / lider nie może zmienić zdania, nie może przyznać się do błędu, musi być nieomylnym, niepotykającym się i wszechstronnie utalentowanym oraz wykształconym Caudillo, Furherem albo innym pomazańcem bożym. Szeroką praktykę w tym zakresie mają chociażby władze Korei Północnej, które przekonały obywateli, że ich wódz już po kilku tygodniach od narodzin mówił i chodził, na studiach spisał 1500 genialnych książek, a w wolnych chwilach ratował światową kulturę swymi symfoniami. Aha, i jeszcze jaskółki uformowały nad nim gwiazdę a na niebie pojawiła się tęcza... Wiara w taką fikcję wizerunku politycznego doprowadziła do orwellowskiego absurdu, w którym trzeba swych wyborców przekonać, że mówiąc A miało się na myśli B, a to przeciwnik polityczny właśnie błędnie zakładał A mówiąc B… Dziś wyznawcy Donalda Tuska atakują mnie w imię obrony tezy o śmiertelnym zagrożeniu ze strony krwiożerczego Władimira Putina, a jeszcze pół roku temu te same osoby wytykały mi zaściankowość, faszyzowanie i "problemy z głową", gdy pisałem o nadmiernej aktywności rosyjskiego wywiadu, co pozwalało prognozować przygotowania do operacji specjalnej (w tym reżyserii konfliktu asymetrycznego w Europie Środkowej), a także gdy poddawałem w wątpliwość „humanitaryzm” byłych Czekistów. Dziś usłyszałem od ludzi, których relikwią jest zrobione na jakimś wiecu wspólne zdjęcie z Donaldem Tuskiem, że muszę być opłacanym rublami pachołkiem Kremla, skoro uważam, że Polska jest na arenie międzynarodowej faktycznie sama i konflikt polityczny lub militarny z Rosją będzie dla nas wszechstronnie niszczący, a akcja „jedzenia jabłek” to z ekonomicznego punktu widzenia kompletna bzdura. Jednocześnie nadal słyszę, że Lech Kaczyński był paranoikiem, bo „wtedy” zagrożenia ze strony Putina nie było… Tak, decyzję o rozmieszczeniu zielonych ludzików na Krymie podjęto w ostatniej chwili spontanicznie, a tych tysięcy przeszkolonych do akcji dywersyjnych i uzbrojonych separatystów skrzyknięto na tydzień przed ofensywą w jakimś pubie w Donbasie… Na pewno też operacja ta nie jest konsekwencją wydarzeń z maja 2010 roku, kiedy to po katastrofie smoleńskiej Janukowycz nieoczekiwanie dla świata przekazał Krym Rosjanom na kolejne kilkadziesiąt lat a Ukraina zerwała negocjacje z NATO i zrezygnowała z programu MAP.



Niestety, spin-doktorzy wmówili swoim klientom, że nigdy nie mogą przyznać się do błędu, więc jedynym wyjściem na odkręcenie sytuacji stało się robienie idiotów ze swych wyznawców, a to okazało się nadzwyczaj proste. Gdy ktoś nie myśli sam, tylko słucha guru, ten chętnie zepchnie logikę i własną pamięć poza granice świadomości, byleby tylko myśleniem nie zburzyć swego idealnego świata. Jak narkoman, budujący szczęście nie ciężką pracą, rodziną i domowym ogniskiem, a igłą w żyle sączącą złudne wizje. A reszcie świata na pohybel! To przecież zdrajcy ojczyzny, pachołki Kremla, albo ewentualnie oszołomy od Macierewicza… Taki klimat… Moda ma miernych (intelektualnie), biernych (moralnie), ale wiernych nigdy nie przemija. Dotąd była ona jednak rozpowszechniona tylko wśród aktywu partyjnego, natomiast dzisiaj stała się już czymś na kształt nowej społecznej religii. Niemal każdy Polak chce przynależeć do któregoś obozu i za tą cząstkę (namiastkę współtworzenia) większej całości bez wahania wyrzeknie się wierności samemu sobie. Pozbędzie się własnych poglądów i posiadał będzie takie, jak w danej chwili jego ulubiony premier. Chylę czoła przed specjalistami od marketingu politycznego. Zamienili połowę tego walecznego i sprawiedliwego narodu w nawiedzonych aktywistów, gotowych zabić plastikowym widelcem w obronie honoru swego pupila. Coś na kształt politykierskiego kibolstwa…


Kazimierz Turaliński

2 sierpnia 2014 r.

 

 

Komentarze Kazimierza Turalińskiego

Komentarze do aktualnych wydarzeń politycznych, głośnych lub przemilczanych przestępstw oraz zmian w prawie i gospodarce. Zabarwione światopoglądowo ale niezwiązane trwale z żadną partią polityczną, nielojalne nikomu ani niczemu za wyjątkiem sumienia.

Wydawnictwo Artefakt.edu.pl

Kontakt w sprawie wydawnictw książkowych:

  Wydawnictwo prawno-ekonomiczne
  ARTEFAKT.edu.pl sp. z o.o.

adres e-mail: biuro@artefakt.edu.pl

tel. kom. 537-271-291
tel.(22) 270-10-75
fax (22) 257-82-32

adres korespondencyjny:
Al. Jerozolimskie 85 lok. 21
02-001 Warszawa

Kancelaria TALIONIS

Kontakt w sprawie usług prawno-ekonomicznych:

  Kancelaria
  TALIONIS

adres e-mail: biuro@kancelariatalionis.pl

tel. (32) 431 07 43
fax (32) 431 07 47

adres biura:
ul. Sądowa 7
41-605 Świętochłowice

adres korespondencyjny i rejestrowy:
ul. Św. Jana 11/4
40-012 Katowice

Słowo do klientów

Podobno zawsze wybierać trzeba mniejsze zło, a większe… zachowywać na czarną godzinę. Ja uważam, że z każdej sytuacji jest dobre wyjście, sęk tylko w tym, by szukając do niego drogi nie zabłądzić jeszcze bardziej. Jeśli masz kłopot i nie znajdziesz jego rozwiązania w moich publikacjach – napisz. Spróbuję Ci pomóc w jego rozwiązaniu lub zminimalizuję jego skutki. Wraz z moimi współpracownikami - głównie byłymi funkcjonariuszami służb państwowych - zapewnić mogę profesjonalną obsługę problemów z zakresu bezpieczeństwa biznesu, nie wykluczając spraw związanych z przestępczością zorganizowaną lub międzynarodową, czy wykrywaniem sprawców poważnych zbrodni - w tym zabójstw.

Kazimierz Turaliński

 




Więcej na poruszone tematy przeczytać możesz w książkach autorstwa Kazimierza Turalińskiego dostępnych w Wydawnictwie Prawno-Ekonomicznym Artefakt.edu.pl:

 

x